A mama siedzi i wykorzystuje słowa klucze

Siedzę sobie, udaję, że jestem bardzo zajęta, czyli scrolluję LinkedIna, i nagle BAM! Właśnie dla takich sytuacji muszę regularnie odwiedzać ten pożeracz czasu, Facebook dla profesjonalistów czy siewcę chaosu, jakkolwiek go nazwiemy. Bo nagle, ni stąd ni z owąd BAM! A co to za BAM! i co mają do tego klucze? Czytaj dalej! Lizbono (prawie) …

gangsta

A mama siedzi i czeka na feedback

Tematem dzisiejszego wpisu jest feedback, czyli informacja zwrotna, którą (w idealnym świecie) powinno się otrzymać od rekrutera, w momencie, gdy rezygnują z Twojego dalszego udziału w procesie. Tytuł posta jest mylący, bo jakbym siedziała i czekała na feedback, to bym prędzej kolejne dziecko urodziła, niż się doczekała tej informacji zwrotnej. Ale cuda się czasem zdarzają, …

dyskryminacja kobiet na rynku pracy

A mama siedzi i jest jawnie dyskryminowana

Nie wiem jak to powiedzieć, ale… kupa mnie prześladuje 🙂 A to dlatego, że jedna z firm, w której brałam udział w rekrutacji to znany producent żarówek, który w Polsce bardziej jest znany ze swojej nazwy, niż z tego, co produkuje. Tak sobie myślałam, że moja córka najstarsza miałaby kupę radochy, gdybym pracowała w firmie …

rozmowa kwalifikacyjna

A mama siedzi i już jest w ogródku, już wita się z gąską…

Ten wpis jest dla mnie trudny, wspomnienia minionych dni są wciąż żywe. I chciałam pisać o tym jak najpóźniej, liczyłam na to, że będzie mi lżej na sercu, może do tego czasu znajdę pracę i będę traktowała te wydarzenia jako kolejną lekcję, na swojej drodze. Lżej nie jest, lekcja to trudna, ale co mnie nie …

rozmowa rekrutacyjna przez telefon

A mama siedzi i rozmawia przez telefon

Dzisiaj post nie będzie zbyt emocjonujący, za to jak najbardziej potrzebny. No bo jak odbywają się rozmowy rekrutacyjne w dobie pandemii? Ano przez telefon właśnie. I choć sama moja przygoda jest jeszcze sprzed wirusa, to warto ją opisać, bo być może będziesz się niedługo z taką formą rozmowy kwalifikacyjnej mierzyła? Warto mieć znajomości Rekrutowałam się …

rozmowa kwalifikacyjna

A mama siedzi i pcha się oknem, zamiast drzwiami

Nie uwierzysz, ale siedzę sobie, szukam pracy jak zwykle, nagle patrzę, a tam jest, czeka na mnie ona – praca IDEALNA! Serio, no po prostu jak zobaczyłam tę ofertę, to zaczęłam skakać z radości. Mało brakowało, a sufit bym przebiła. Jesteś ciekawa co to za oferta i jak się ta przygoda zakończyła? To zapraszam, czytaj …