gangsta

A mama siedzi i czeka na feedback

Tematem dzisiejszego wpisu jest feedback, czyli informacja zwrotna, którą (w idealnym świecie) powinno się otrzymać od rekrutera, w momencie, gdy rezygnują z Twojego dalszego udziału w procesie. Tytuł posta jest mylący, bo jakbym siedziała i czekała na feedback, to bym prędzej kolejne dziecko urodziła, niż się doczekała tej informacji zwrotnej. Ale cuda się czasem zdarzają, …

wyjście w góry

A mama siedzi i bierze zimny prysznic

Cześć i czołem, kluski z rosołem! Straaasznie długa ta przerwa spowodowana wakacjami – bardzo Cię za to przepraszam! Ale nie będę ukrywać, że to nie tylko konieczność opieki nad całą trójeczką przy zamkniętym przedszkolu czy leniwe przedpołudnia w babcinym ogrodzie, spowodowały brak wpisów. Przyczyniła się do tego ogromna posucha na rynku pracy – nie dość, …

dyskryminacja kobiet na rynku pracy

A mama siedzi i jest jawnie dyskryminowana

Nie wiem jak to powiedzieć, ale… kupa mnie prześladuje 🙂 A to dlatego, że jedna z firm, w której brałam udział w rekrutacji to znany producent żarówek, który w Polsce bardziej jest znany ze swojej nazwy, niż z tego, co produkuje. Tak sobie myślałam, że moja córka najstarsza miałaby kupę radochy, gdybym pracowała w firmie …

rozmowa kwalifikacyjna

A mama siedzi i już jest w ogródku, już wita się z gąską…

Ten wpis jest dla mnie trudny, wspomnienia minionych dni są wciąż żywe. I chciałam pisać o tym jak najpóźniej, liczyłam na to, że będzie mi lżej na sercu, może do tego czasu znajdę pracę i będę traktowała te wydarzenia jako kolejną lekcję, na swojej drodze. Lżej nie jest, lekcja to trudna, ale co mnie nie …

A mama siedzi, trzyma się za głowę i wrzeszczy!

Autentycznie tak było. Siedziałam, trzymałam się za głowę i wrzeszczałam. Oczywiście w duchu, żeby Didy nie obudzić, ale nie chcesz wiedzieć co wrzeszczałam. Dobra, może nawet chcesz wiedzieć, ale nie powiem, bo to brzydkie było. Teraz najważniejsze pytanie – co ja znowu takiego narobiłam? Czytaj dalej, to zobaczysz. Pewnie sama chwycisz się za głowę z …

rozmowa kwalifikacyjna

A mama siedzi i pcha się oknem, zamiast drzwiami

Nie uwierzysz, ale siedzę sobie, szukam pracy jak zwykle, nagle patrzę, a tam jest, czeka na mnie ona – praca IDEALNA! Serio, no po prostu jak zobaczyłam tę ofertę, to zaczęłam skakać z radości. Mało brakowało, a sufit bym przebiła. Jesteś ciekawa co to za oferta i jak się ta przygoda zakończyła? To zapraszam, czytaj …